Specjalistyczna diagnostyka w jeden dzień
 

Specjalistyczna diagnostyka w jeden dzień.

Wizyta u specjalisty, wszystkie konieczne badania, konsylium, diagnoza, ustalony dalszy plan leczenia i to wszystko jednego dnia. Tak od października br. wygląda opieka nad pacjentem kardiologicznym w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, gdzie w Centrum Chorób Serca uruchomiono oddział szybkiej diagnostyki. W polskim systemie, gdzie w wielu przypadkach pacjent jest skazany na często niepotrzebny długotrwały pobyt w szpitalu, to prawdziwy przełom w leczeniu chorych z problemami kardiologicznymi.


– Spełniacie marzenia nestorów polskiej kardiologii – mówił podczas uroczystego otwarcia oddziału minister zdrowia Łukasz Szumowski.
 
Idea szybkiej diagnostyki kardiologicznej i eliminowania zbędnego pobytu w szpitalach nie jest nowa, ale dopiero we Wrocławiu udało się ją wcielić w życie. Szef Centrum Chorób Serca, prof. Piotr Ponikowski ocenia, że nawet połowa pacjentów kardiologicznych jest niepotrzebnie hospitalizowana. Wielodniowy, a nawet wielotygodniowy pobyt w szpitalu tylko w celach diagnostycznych jest absurdalny.


– Otwarcie oddziału szybkiej diagnostyki kardiologicznej to kolejny etap rozwoju Centrum Chorób Serca, do którego przygotowywaliśmy się pół roku – powiedział prof. Piotr Ponikowski. – Krok po kroku idziemy do przodu. Proponujemy zupełnie rewolucyjne podejście do leczenia chorób serca, w Polsce niewykorzystywane. Dzięki oddziałowi kardiologii jednego dnia, kończymy ze zbędnym hotelowaniem pacjentów. Jednocześnie oferujemy pełne spektrum leczenia chorób serca, włączając w nie mechaniczne wspomaganie krążenia i mam nadzieję w najbliższej przyszłości transplantacje.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślał wysokie kwalifikacje kardiologów i kardiochirurgów USK, na czele z ekspertem światowej klasy prof. Ponikowskim. Gratulował też koncepcji, według której pacjent może przyjść na badania, mieć postawioną diagnozę, zaproponowane leczenie i wyjść wieczorem do domu.

– Jeszcze nie tak dawno pacjent po zawale serca leżał przez miesiąc w łóżku – mówił minister. – Dziś to leczenie wygląda już inaczej, ale nadal zbyt częsta jest hospitalizacja w celach diagnostycznych. Tymczasem każdy pobyt w szpitalu wiąże się z ryzykiem zakażeń i powikłań, są one nieuniknione w tak trudnym środowisku.

Dzienny pobyt w szpitalu ogranicza do minimum te zagrożenia. Przecież można wykonać echo serca, tomografię, rezonans i zebrać konsylium w ciągu jednego dnia.

Szef resortu zdrowia dodał, jak ważna w procesie skutecznego leczenia jest jego koordynacja i dobre zarządzanie losem pacjenta. Widać to wyraźnie po efektach wprowadzenia programu opieki koordynowanej nad pacjentem po zawale serca, tzw. KOS-Zawał.

– Wyniki z tego roku pokazują, że zagwarantowanie pacjentom kilku wizyt u kardiologa oraz rehabilitacji kardiologicznej, zmniejsza śmiertelność po zawale o 31 procent. To jest gigantyczny postęp, bo dzięki samej koordynacji i dobremu zarządzaniu losami pacjenta po zawale o jedną trzecią spada śmiertelność – powiedział minister Szumowski, dodając, że szef Centrum Chorób Serca w USK prof. Piotr Ponikowski jest światowym specjalistą w dziedzinie niewydolności serca, dlatego we wrocławskim szpitalu powinno powstać w kolejne w Polsce centrum leczenia tej choroby. Zapewnił także, że resort wesprze USK w staraniach o wykonywanie przeszczepień serca.

Jakie badania będzie można wykonać na oddziale szybkiej diagnostyki kardiologicznej?

– Właściwie wszystkie, od najprostszych badań laboratoryjnych, po najbardziej zaawansowane badania genetyczne – zapewnia jego szefowa dr Małgorzata Kobusiak-Prokopowicz. – Mamy echokardiografię łącznie z echokardiografią przezprzełykową, rezonans, tomograf. Ważne dla pacjenta jest także to, że w konsylium mogą uczestniczyć lekarze różnych specjalności, co często jest konieczne ze względu na współistnienie innych schorzeń.

Stworzenie oddziału szybkiej interwencji kardiologicznej wymagało nie tylko wyposażenia w dodatkowy sprzęt, ale też przebudowy pierwszego piętra budynku przy ul. Borowskiej. Ministerstwo Zdrowia dofinansowało to przedsięwzięcie kwotą 4 mln zł. Oddział powstał w obszarze, w którym dotąd mieściła się administracja szpitala.

– Pracownicy, którzy musieli się przenieść, przyjęli ten fakt ze zrozumieniem i za to im dziękuję –  podkreślał dyrektor USK Piotr Pobrotyn. – Wszyscy mamy świadomość, że  w szpitalu najważniejsi są pacjenci, że jesteśmy tu przede wszystkim dla nich. Szczególnie cieszy, że otrzymują oni opiekę na najwyższym poziomie i mają dostęp do najnowocześniejszych metod leczenia stosowanych na świecie.

Alicja Giedroyć
„Borowska 213” październik 2019
http://www.usk.wroc.pl/dokumenty/biuletyny/47_2019.pdf